Pole minowe

28 czerwca - 18 sierpnia 2019
Galeria BWA SOKÓŁ

Wernisaż:

28 czerwca 2019, godz. 18:00

POLE MINOWE to interdyscyplinarne wydarzenie artystyczne, koncentrujące się wokół zagadnienia sztuki współczesnej w kontekście młodych artystów i ich działań w obrębie sztuki współczesnej. To pierwszy projekt w Galerii BWA SOKÓŁ zajmujący się tak kompleksowo sytuacją młodych twórców, to także otwarcie dyskusji na ich problemy, zwrócenie uwagi na wyzwania, którym muszą się poddać.
W centrum projektu znajdować się będzie wystawa zaprezentowana w przestrzeni Galerii Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ, która podda rozważaniom problemy i wyzwania młodych twórców w ich działaniach. Do wystawy zostali wybrani artyści, którzy uzyskali na zakończenie studiów artystycznych dyplomy z wyróżnieniem. Analizie zostaną poddane najciekawsze pierwsze prace powstałe po dyplomie. Założeniem wystawy jest zaprezentowanie twórczości tych twórców, którzy niezwiązani są jeszcze z instytucjami świata sztuki, lecz sami próbują zaistnieć w przestrzeni sztuki, którzy omijają niebezpieczeństwa związane z poruszaniem się w świecie sztuki, głównie te związane z jego komercjalizacją i pomoc im w postawieniu pierwszego znaczącego kroku na polu sztuki.

Pole minowe to współczesny świat sztuki. Poruszanie się po nim wymaga zarówno przygotowania, jak i odwagi. Artyści zaproszeni na wystawę, to ci, którzy dzięki swojemu przygotowaniu, nie tylko warsztatowemu, lecz mentalnemu i odwadze, śmiało poruszają się w świecie sztuki, omijając zastawione na nich miny-pułapki.
Pierwszą z nich jest przekonanie, że we współczesnej sztuce oryginalność i autentyczność nie stanowią wartości. Domaganie się od artystów oryginalności uważane jest raczej za przejaw naiwności i ignorancji niż wyraz pryncypializmu i rygoryzmu. Stąd u części współczesnych artystów artystyczne barbaryzmy, kopiowanie i cytaty, czy wręcz zawłaszczenia, które zostały włączone w świat sztuki poprzez nadanie im nobliwej nazwy appropriation art. Sam zamysł skopiowania czegoś, zapożyczenia czy zawłaszczenia stanowi już przejaw artystyczności. Gest zastąpił bowiem rzemiosło i związany z nim wysiłek. Działania te, zamiast powodować wstyd i zażenowanie u ich prze-twórców, wzbudzają w nich poczucie dumy i samozadowolenia.

Drugą, jest wiara w nielinearność sztuki; przekonanie, że cała sztuka, bez podziału na wysoką czy niską, elitarną czy popularną, stanowi jeden wielki rezerwuar, z którego artysta, często ironizując i parodiując, może w nieskrępowany sposób czerpać. Ironia staje się jednym z głównych motywów w repertuarze współczesnych artystów. O ironii w sztuce w epoce ponowoczesnej Umberto Eco pisał następująco: „O postawie postmodernistycznej myślę jak o postawie człowieka, który kocha jakąś nader wykształconą kobietę i wie, że nie może powiedzieć jej «kocham cię rozpaczliwie», ponieważ wie, że ona wie (i że ona wie, że on wie), iż te słowa napisała już Liala. Jest jednak rozwiązanie. Może powiedzieć: «Jak powiedziałaby Liala, kocham cię rozpaczliwie». W tym miejscu, uniknąwszy fałszywej niewinności, oznajmiwszy jasno, że nie można już mówić w sposób niewinny, powiedziałby jednak ukochanej to, co chciał jej powiedzieć: że ją kocha, ale że ją kocha w epoce utraconej niewinności. Jeśli kobieta zgodzi się na tę grę, będzie to dla niej mimo wszystko wyznanie miłości. Żadne z obojga rozmówców nie będzie czuło się niewinne, oboje zaakceptowali wyzwanie przeszłości. Wyzwanie rzucone przez to, co zostało już powiedziane i czego nie da się wyeliminować; oboje uprawiać będą świadomie i z upodobaniem grę ironii”. „Gra ironii”, ujawniająca często erudycję, równie często pokrywa jednak brak artystycznego talentu.

Trzecią miną-pułapką jest przeświadczenie, głoszące wtórność artysty w stosunku do dzieła; artysta przestaje być głównym aktorem w świecie sztuki, a staje nim się samo dzieło-produkt. Artysta przestaje więc być wytwórcą danego, a staje się jego inicjatorem. Tu liczy się z kolei proces, w którym uczestniczy również, a może i przede wszystkim, odbiorca, stając się jednocześnie współtwórcą owego dzieła i biorąc za nie odpowiedzialność. Odbywa się kolejna gra, tym razem z odbiorcą. Zredukowanie artysty do roli inspiratora i uczynienie z obserwatora performera, to przejaw zacierania granic pomiędzy podmiotem a przedmiotem; to próba zdyskredytowania Kartezjańskiego podziału na substancję myślącą (podmiot) i substancję rozciągłą (rzecz). Próba mająca na celu obalenie kolejnej granicy. Wreszcie, zagrożeniem dla współczesnego artysty jest powszechna instytucjonalizacja świata sztuki i przekonanie, że tylko dzięki instytucji i w instytucji można zaistnieć w świecie sztuki. Spora część artystów współczesnych tworzy przede wszystkim dla instytucji, które mają im zapewnić rozpoznawalność, a w dalszej kolejności sławę i pieniądze. Artysta przestał być równocześnie samodzielny i zdał się na łaskę kuratora. Dzieli więc także odpowiedzialność za swoje dzieła nie tylko z odbiorcą, lecz także kuratorem.

Na polu minowym nie znajduje się jedynie artysta, lecz także odbiorca, który nie został wyposażony w niezbędne wskazówki, mówiące jak poruszać się we współczesnym świecie sztuki. Jest więc zagubiony i bezradny. Nie zna kryteriów, dzięki którym byłby w stanie wartościować i oceniać współczesne dzieła sztuki, czyli obiekty, które znajdują się w instytucjach świata sztuki. Brak rozeznania we współczesnej sztuce, czy też jej zrozumienia (czyż jeszcze o rozumienie chodzi?) może prowadzić do wycofania się z jej obszaru i świadczyć nie tyle o bojaźliwości ile roztropności. Z drugiej strony, sama odwaga konfrontowania się ze współczesną sztuką, bez odpowiedniego, konceptualnego i emocjonalnego przygotowania, może prowadzić – jak to na polu minowym – do trwałego okaleczenia.
Wystawa Pole minowe przywraca wiarę w artystę, który mimo niełatwej sytuacji, w której przyszło mu tworzyć, jest w stanie podążać swoją własną ścieżką, nie zważając – będąc ich równocześnie świadomym – na czyhające na niego niebezpieczeństwa. Jednocześnie wystawa jest także pretekstem do postawienia pytania o kryteria, te obowiązujące i te nieobowiązujące we współczesnej sztuce.

Dariusz Juruś